Korniki w boazerii i na drewnianym suficie – Co robić?

korniki w boazerii

Boazeria i sufity z desek to drewno, na które patrzymy codziennie, a mimo to szkodniki często długo pozostają w nim niezauważone. Owady żerują wewnątrz desek, a na powierzchni widać tylko drobne otwory. Kiedy w końcu ktoś je zauważy, pojawia się pytanie: czy to coś aktualnego, czy ślad sprzed lat? Od odpowiedzi zależy wszystko, co dzieje się dalej.

Najpierw sprawdź, czy żerowanie jest aktywne

Same otwory nie przesądzają, że owady wciąż są w drewnie. Angielska instytucja zajmująca się ochroną zabytków English Heritage zwraca uwagę, że stara mączka drzewna nie jest dowodem aktywnego żerowania, bo może wysypywać się z dawnych korytarzy przy poruszaniu albo wysychaniu drewna.[1] Liczą się świeże ślady.

  • Nowe otwory. Zaznacz ołówkiem lub sfotografuj fragment boazerii i sprawdź go ponownie po kilku tygodniach. Otwór, którego wcześniej nie było, oznacza, że owady wciąż się wylęgają.
  • Jasna mączka pod otworami. Świeża mączka ma kolor jasnego drewna i tworzy kopczyki na listwach, parapetach albo na podłodze pod boazerią. Stara jest szara i zakurzona.
  • Ostre krawędzie otworów. Świeże otwory mają jasne, czyste wnętrze. Stare są ciemne, często zabrudzone lub zamalowane.
  • Dorosłe chrząszcze. Małe brązowe chrząszcze na parapetach i przy oknach wiosną i na początku lata to wyraźny sygnał.

Jeśli nic nowego się nie pojawia, a pomieszczenie jest ogrzewane i suche, możliwe, że zasiedlenie dawno wygasło. English Heritage podaje, że jaja i młode larwy kołatka nie przeżywają, gdy wilgotność drewna spada poniżej 12% albo wilgotność powietrza poniżej 55%.[1] Dlatego aktywne żerowanie w boazerii częściej spotyka się w domach letniskowych, nieogrzewanych pomieszczeniach i przy zawilgoconych ścianach niż w suchym, ogrzewanym salonie.

Który owad żeruje w boazerii

W boazerii i sufitach z desek w polskich domach najczęściej spotyka się trzy gatunki. Różnią się przede wszystkim drewnem, które atakują.

OwadJakie drewnoŚladyTypowa sytuacja
Kołatek domowyIglaste i liściaste, głównie biel. Także stara sklejka klejona klejem pochodzenia zwierzęcego.[1]Okrągłe otwory około 1,5–2 mm, ziarnista mączka.[1]Stara boazeria sosnowa lub świerkowa, domki letniskowe, wilgotniejsze pomieszczenia.
Miazgowiec parkietowiecWyłącznie liściaste, tylko biel bogata w skrobię. Drewna iglastego nie atakuje.[2]Bardzo drobne otwory, mączka miałka jak mąka.[2]Nowa boazeria dębowa, jesionowa lub bukowa. Otwory pojawiają się w pierwszych latach po montażu.
Spuszczel pospolityWyłącznie iglaste.Owalne otwory 6–10 mm, dużo mączki.Rzadko w cienkich deskach boazerii, częściej w belkach stropowych za sufitem.

Miazgowiec zasługuje na osobny komentarz, bo zaskakuje właścicieli nowych wnętrz. Jego larwy żywią się skrobią z bielu, a skrobi w drewnie ubywa z wiekiem, dlatego najsilniejsze zasiedlenia dotyczą drewna mniej więcej do dziesięciu lat. Owady mogą trafić do desek już po suszeniu, podczas składowania, transportu albo montażu, a ich rozwój trwa od roku do czterech lat. Nowe otwory potrafią więc pojawiać się jeszcze przez kilka lat po zamontowaniu boazerii.[2]

Czy lakier chroni boazerię

Częściowo. Badacze z Uniwersytetu Stanowego Missisipi piszą, że miazgowce nie są w stanie złożyć jaj w drewnie zabezpieczonym lakierem, woskiem lub podobną powłoką. Wyjątkiem są stare otwory wylotowe i pęknięcia sięgające surowego drewna, w które samice potrafią wprowadzić jaja.[2] Kołatek także składa jaja w szczelinach i na przekrojach poprzecznych.[1]

Wynika z tego jedno praktyczne zalecenie i jedno ostrzeżenie. Zalecenie: szczelna powłoka i zamykanie nowych otworów utrudniają owadom kolejne pokolenia. Ostrzeżenie: lakier nie zabija larw, które już są w drewnie. Owady wygryzają się przez powłokę od środka, a odnowienie boazerii nie rozwiązuje problemu, jeśli żerowanie jest aktywne. Te same powłoki ograniczają też wnikanie preparatów nakładanych na powierzchnię, co ma znaczenie przy wyborze metody zabiegu.

Drewniany sufit: problem bywa piętro wyżej

Przy suficie z desek trzeba zadać sobie dodatkowe pytanie: czy owady żerują w deskach, czy w tym, co jest nad nimi. Pod sufitem zwykle znajdują się belki stropowe albo konstrukcja dachu. Jeśli mączka sypie się ze szczelin między deskami, a w samych deskach nie widać otworów, źródło może być wyżej.

Dobrym przykładem jest nasza realizacja pod Warszawą. Właścicielka domu słyszała nad zabudową sufitu skrobanie i ciche stukanie. Okazało się, że larwy żerowały w drewnianej konstrukcji nad sufitem. Problem rozwiązała iniekcja preparatu Xilix Gel w miejsca żerowania i dodatkowe żelowanie powierzchni drewna.

Dlatego przy każdym suficie z desek warto, o ile to możliwe, zajrzeć na strych lub poddasze nad nim i obejrzeć belki. Jak rozpoznać ślady na poddaszu, opisujemy w artykule mączka na poddaszu.

Co zrobić: zależy od skali

Kilka otworów, brak świeżych śladów

Nie trzeba od razu robić zabiegu. Wystarczy obserwacja przez sezon wiosenno-letni, kiedy wylatują dorosłe owady. Specjaliści z Missisipi przy niewielkim zasiedleniu miazgowca uznają takie podejście za rozsądne, pod warunkiem utrzymania niskiej wilgotności i zamykania nowych otworów.[2]

Aktywne żerowanie w kilku deskach

Pojedyncze, mocno zniszczone deski najprościej wymienić. Pozostałe można zabezpieczyć preparatem owadobójczym. Na surowym drewnie Xilix Gel nakłada się na powierzchnię. Przy boazerii lakierowanej, przez którą preparat słabo wnika, stosuje się iniekcję, czyli wprowadzenie preparatu do wnętrza drewna przez otwory. Ubytki po zabiegu można wypełnić, o czym piszemy w artykule czym wypełnić ubytki w drewnie po kornikach.

Boazeria i sufity w całym domu albo żerowanie także w konstrukcji

Gdy owady są w wielu pomieszczeniach, za boazerią w miejscach, do których nie ma dostępu, albo równocześnie w belkach i więźbie, zabiegi miejscowe nie dadzą pewności. Wtedy najskuteczniejsza jest fumigacja domu, która obejmuje całe drewno w budynku bez demontażu boazerii. Tak było na przykład w drewnianym domku letniskowym w Drezdenku, gdzie drewno stanowiło ściany, więźbę i wykończenie, więc folią objęliśmy cały budynek (realizacja w Drezdenku).

Boazeria często jest montowana na drewnianym ruszcie, który przylega do ściany. Jeśli ściana jest zawilgocona, ruszt i tylna strona desek mogą być wilgotniejsze niż to, co widać od frontu. Przy objawach żerowania w dolnej części boazerii warto sprawdzić, czy przyczyną nie jest wilgoć.

Najczęściej zadawane pytania

Skąd korniki w nowej boazerii?

Najczęściej z samego drewna. Miazgowiec może zasiedlić deski z drewna liściastego już po suszeniu, podczas składowania, transportu lub montażu, a jego rozwój trwa od roku do czterech lat. Dlatego otwory w nowej boazerii dębowej czy jesionowej mogą pojawiać się przez kilka lat po montażu.

Czy polakierowanie boazerii zabije korniki?

Nie. Lakier utrudnia owadom składanie jaj na powierzchni drewna, ale nie zabija larw, które już w nim żerują. Dorosłe owady wygryzają się przez powłokę od środka. Przy aktywnym żerowaniu potrzebny jest zabieg.

Czy stare otwory w boazerii oznaczają, że korniki wciąż są w drewnie?

Niekoniecznie. O aktywnym żerowaniu świadczą nowe otwory, jasna świeża mączka i dorosłe chrząszcze wiosną i latem. Stara, szara mączka może wysypywać się z dawnych korytarzy nawet wtedy, gdy owadów od dawna nie ma.

Czy trzeba zdejmować boazerię do zabiegu?

Zwykle nie. Odkryte deski można zabezpieczyć preparatem lub iniekcją, a przy rozległym zasiedleniu fumigacja obejmuje drewno w całym budynku bez demontażu. Wymiany wymagają tylko deski zniszczone tak, że straciły wytrzymałość.

Na boazerii albo suficie pojawiają się otwory i mączka? Przyślij nam zdjęcia z bliska. Pomożemy ustalić, czy żerowanie jest aktywne i jaki zabieg ma sens.

Źródła:
[1] English Heritage, Furniture beetle (fact sheet)
[2] Mississippi State University Extension, Powderpost Beetles in Hardwood Floors

Przeczytaj też